player playlist sleepin' away Untitled Document
enough

Dorosłość miała być taka piękna
Miała być bez łez
Bez smutku
Wypełniona nowymi planami na życie
Miała być krokiem w przód oraz wielkim odkryciem
Jednak tak nie jest
Wraz z nią spadasz w dół
Jesteś tak głęboko
Nie widzisz nawet promyka słońca

Studnia

Cudownie Cię znów zobaczyć
Moje serce inaczej bije
To zupełnie dziwne ale prawdziwe
Chcę to czuć jeszcze mocniej
Pragnę tego najbardziej w świecie
Rozpływam się
jak gorąca czekolada na cieście
Ożywam
twój głos działa na mnie jak morfina
Jesteś ukojeniem
Moim poważnym lecz jedynym uzależnieniem
tylko ty i ja
A obok studnia
bez kończącego się dna

Mdłości

Siedzę na parapecie z zapalona fajka
Słuchając muzyki zaciągam się niełatwo
Nie lubię papierosów lecz ty je paliłeś
Przypomina mi to o tobie o tym kim byłeś
Coraz mi zimniej i bardziej ponuro
A dzień taki sam,od paru dni
Myślami gdzie indziej i wszystko mnie mdli

Poranki

Jesteś gorszy niż mocna kawa
Gorszy niż narkotyk twardy czy trawa
Uzależniam się tobą bez opamiętania
Chce cię mieć ciagle przy sobie i do kochania
Pozwól mi być z tobą i muskać twoje wargi
Pozwól obok leżeć i witać poranki

Życie

Żyć mi jest ciężko
Tęsknota i ból -czuje to
Zbyt daleko od domu
Zatłoczona w obowiązkach
Bez swego konta
Wyniosła
Czuje się niekochana i zapomniana
Zagubiona i sponiewierana
Przez to życie niemiłosierne
Przez twe uczucie oschłe i zwiędłe
Jak ta róża w mym wazonie
Nic mi już również i po niej

+